praca pedagoga,  recenzja

O książkach słów kilka

Rozwijanie umiejętności życiowych u dzieci z autyzmem i zespołem Aspergera.

Czytając pierwsze strony „spijałam” każde słowo. Jakby ktoś wyjął moje myśli z głowy i spisał je w tej książce. Wiecie, co zawsze powtarzam odnośnie terapii dzieci z autyzmem? Po co jest ta terapia??? A po to by w przyszłości moi podopieczni byli maksymalnie samodzielni i szczęśliwi oraz by ich najbliższe otoczenie też takie było. I gdy przeczytałam na pierwszych niemal takie samo stwierdzenie poczułam, że to będzie wartościowa pozycja.

Rozwijanie umiejętności życiowych u dzieci z autyzmem lub zespołem Aspergera napisana została przez Jennifer McIlwee Myers- kobietę z Zespołem Aspergera. Opisuje ona swoje życie i życie swojego brata z autyzmem. Wyjaśnia jak mogą się czuć i jak mogą rozumieć pewne sprawy ludzie ze spektrum.

Po pierwsze to brawa i ukłony dla autorki za wielką samoświadomość i odwagę. Jest ona świadoma, że ma pewne zaburzenia i trudności ale sposobu na ich pokonanie szuka w sobie. Nie oczekuje, że to świat będzie się zmieniał dla niej, dla jej brata i dla wszystkich osób z autyzmem. Także… odważna babka.

Książka mądra, zawiera wiele przykładów z życia. Napisana bardzo prostym językiem. Nie powiem, że wywróciła tmój światopogląd do góry nogami, że spojrzałam na pewne sprawy inaczej, że otworzyłam oczy itp. Po prostu czytałam i zgadzałam się z tym, co tam było napisane.

Hmmm…dla mnie nie było tam nic odkrywczego. Jednak fakt, że napisała to osoba z ZA utwierdza mnie w przekonaniu, że chyba robię dobrze w tej terapii. A o co chodzi? Przytaczam cytat: „Wychowywanie dzieci to proces nieustannego wyboru: trudności teraz lub trudności później. To trochę jak z długiem na karcie kredytowej- można zdecydować się na łatwą opcję i zrobić duże zakupy kartą, nie martwiąc się o budżet, za to później płacić spore odsetki przez długie lata”. Czyli albo staramy się nauczyć dziecko żyć w tym świecie ( nie tylko czytać, pisać i liczyć) co nie jest łatwe ale dzięki temu w przyszłości i jego rodzicom i jemu będzie łatwiej albo uczymy liczyć, pisać i czytać i tyle, a w przyszłości nasz podopieczny będzie niesamodzielny społecznie, niezdolny do nauki w szkole, do samodzielnego zrobienia zakupów, czy zorganizowania sobie czasu przez weekend tak, by rodzice mogli gdzieś wyjechać.

To będzie książka polecana przeze mnie rodzicom. ESDM polecam rodzicom maluszków, a takim z 5 latkami i starszymi będę polecała Rozwijanie umiejętności…

Jest sporo wskazówek i ważnych informacji, z których mogą skorzystać nie tylko rodzice ale i nauczyciele. Jak mówić, jak przekazywać wiedzę, jak prowadzić lekcję? Wszystko jest opisane. I gdy sobie tak czytałam te rady pomyślałam: „No dobra. Tak jej się tylko wydaje. Przecież nie każdy potrzebuje takich pomocy”. I oto na koniec rozdziału tekst o tym, że nie każdy autysta myśli jak ona, że jedni wolą krótkie komunikaty a inni długie, złożone polecenia. Można się sugerować ale autorka podkreśla, że dzieci są różne i te różnice trzeba brać pod uwagę. Czy może być piękniej?

Książkę polecam, polecam, polecam!!!!! Dla rodzica- lektura obowiązkowa. Cen naprawdę przystępna 😉

A teraz dostosowanie wymagań edukacyjnych do indywidualnych potrzeb rozwojowych i możliwości psychofizycznych uczniów. Wyd. Harmonia

Tu pisać długo nie trzeba. Książka przydała się do pisania WOPFU oraz do IPETu. Znajdziecie tu opisane dostosowania z podziałem na rodzaje zajęć, propozycje oceniania. W książce są również przykładowe scenariusze zajęć korekcyjno- kompensacyjnych i logopedycznych. I to dość obszerne. No i najważniejsze- przykładowy IPET- też bardzo obszerny. Nie ma co się rozpisywać. Książka niezwykle pomocna. Dobrze gdy ma się ją zawsze pod ręką.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.