Bez kategorii

Kochaj i pomóż dorosnąć

Szczerze, prosto, ale nie krótko…

Lubię książki Wydawnictwa UJ ale wydawnictwo to za mało abym miała dobre zdanie o jakiejś pozycji. Uwielbiam czytać teksty Temple Grandin ale nie jestem zakochana we wszystkim, co ma jej nazwisko na okładce.

Czemu właściwie zamówiłam tę książkę? Bo moje Jeże zaczynają dorastać i boje się, że nikt nie będzie w stanie im w tym pomóc. Im i ich rodzicom. Zaczynam więc otwierać się na kolejną tematykę w moim życiu zawodowym- dojrzewanie i dorosłość osób niepełnosprawnych. Przejdźmy jednak do książki.

Podzielona jest ona na 3 rozdziały, które trzeba omówić oddzielnie.

I część dotyczy przygotowania dzieci do przyszłego ( dorosłego i maksymalnie samodzielnego) życia. Jest tu kilka opisów osób z diagnozą autyzmu, które osiągnęły sukcesy, które zdobyły pracę i prowadzą satysfakcjonujące życie. Myślę, że rodzicom dzieci z ASD takie przykłady mogą dać nadzieję. Ja, osoba niezwykle realistyczna, wiem, że poza tymi przykładami okraszonymi sukcesem, jest tyle samo ( jeśli nie więcej) smutniejszych przypadków. Niemniej jednak, w tej części autorki mówią o oczywistych oczywistościach, o których mówić trzeba. TRZEBA! Bo co z tego, że są one oczywiste, skoro rodzice i terapeuci o nich zapominają.

“My rodzice kiedyś naprawdę umrzemy i musimy nauczyć nasze dzieci radzić sobie bez nas.”

“Wyuczona bezradność” – znacie ten termin? Nawet jeśli słyszycie o nim po raz pierwszy, to pewnie domyślacie się o co z nim chodzi. W książce jest wiele przykładów tego, jak rodzice uczą swoje dzieci z ASD bezradności.

I w tym momencie przypomina mi się serial “Atypowy” i matka głównego bohatera. Ta rola świetnie ukazała jak matka może ograniczać swoje dziecko ( oczywiście z miłości).

Nie chcę spojlerować książki, nie chcę przepisywać tu rad i wskazówek. Mimo, że nie zgadzam się ze wszystkimi, mimo, że niektóre były zbyt naiwne i nierealne, to uważam, że ta część książki jest niezwykle wartościowa. W szczególności polecam ją rodzicom dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym.

No i teraz petarda. Część II. Uzależnienie od gier komputerowych.

Jak często osoby z autyzmem uzależniają się od tych gier? Dlaczego autystyczny mózg lubi takie gry? Jakie istnieją niebezpieczeństwa związane z uzależnieniem? Właściwie to, jakie mamy te gry? Na czym mogą polegać i które to te groźniejsze?

Naprawdę świetny rozdział. Sama dowiedziałam się bardzo wiele.

Gry komputerowe, gry online i ta tematyka nigdy mnie nie interesowała. Jakiś czas temu obejrzałam na yt kilka filmów najpopularniejszych youtuberów w Polsce. Są to chłopaki o kilka lat młodsi ode mnie. Wszyscy zaczynali od gier, wszyscy opowiadali o uzależnieniu, wszyscy mówią o sobie, że są introwertykami i że Internet daje im możliwość wygadania się. Chłopaki (jeśli chcesz wiedzieć o kim mówię, sprawdź kto obecnie w Polsce ma najwięcej subów) zrezygnowali z gier i streamingów na rzecz innych contentów, dzięki czemu teraz zarabiają pieniądze, o jakich ja nawet nie śnię.

Gry komputerowe są niebezpieczne i uzależniające. Takie mają być! One tak właśnie są tworzone! Wy- jako rodzice może tego nie wiecie. Dlatego zachęcam Was do tej lektury. Autorki, nie tylko stwierdzają, że jest problem, ale dają też rady, jak sobie z tym radzić.

III część dotyczy przygotowania do dorosłości. Nigdy wcześniej nie spotkałam się z książkami na temat nauki prowadzenia samochodu przez osoby z autyzmem. Nigdy się tym nie interesowałam więc może to dlatego. W każdym razie, ostatnia część książki dotyczy właśnie takich realnych zadań osoby dorosłej: prawo jazdy, jeśli nie prawko- to jak korzystać z transportu publicznego, obowiązki domowe i trochę o związkach i małżeństwie (ale malutko).

Tak jak już wspomniałam, nie wszystko mi się podobało. Co nie zmienia faktu, że jestem pod dużym wrażeniem tej książki. Polecam ją terapeutom pracującym z dziećmi, młodzieżą i dorosłymi w spektrum autyzmu. Polecam też z całego serducha rodzicom. Nie tylko rodzicom dzieci i nastolatków ale też już dorosłych osób. Zaznaczę jednak, że cała publikacja dotyczy osób tzw. wyżejfunkcjonujących, dawniej zwanych ” z Zespołem Aspergera”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *