Bez kategorii

Zajęcia nieco inaczej

Jesteśmy wyjątkowi,

Jesteśmy dzielni,

a nasza Pani w nas wierzy.

Popełniamy błędy

ale się ich nie boimy.

Jeszcze nie wszystko wiemy

ale postaramy się dowiedzieć jak najwięcej.

Chcemy być szczęśliwi

i chcemy aby świat wokół nas też taki był.

Jesteśmy jedną drużyną.

Bo jeden za wszystkich i wszyscy za jednego!

I takimi słowami mogłyby się rozpoczynać każde zajęcia w przedszkolu. Tak. To taki „wierszyk” na powitanie ale…ale słowa często powtarzane “wchodzą” w krew. Wchodzą w serce.

To w przedszkolu zaczyna się kształtowanie charakteru. Hmm ten charakter to się kształtuje od samiuśkiego początku ale w wieku przedszkolnym maluch staje się bardziej społeczny. Tu też spędza kawał swojego życia. Od 4 do nawet 7/8 godzin dziennie, a więc my- nauczyciele mamy ogromny wpływ na rozwój tego małego człowieka.

Chcemy aby nasze dzieci były mądre, by dużo wiedziały, ładnie czytały i pisały oraz godnie reprezentowały placówkę na konkursach i uroczystościach. Pamiętaj, że to nie wszystko. Ważne by wierzyły w siebie, by błędy traktowały jako motywator, by miały dobre serduszka, by były szczęśliwe ale żeby i ich otoczenie również było szczęśliwe. To oznacza, że należy ukształtować w nich postawę szacunku, pomocy, tolerancji. Trzeba też im pokazać czym jest przyjaźń. Tak, tak. Stad te dwa ostatnie wersy „wierszyka”. Jeden za wszystkich- wszyscy za jednego. Jesteśmy jedną drużyną i troszczymy się o siebie. Już w wieku 6 lat maluch może się przekonać, że warto pomagać i że warto stawać w czyjejś obronie. Już wtedy może przekonać się czym jest jedność, solidarność, lojalność. Oczywiście nie chodzi o to by znał znaczenie tych słów, by potrafił je wyjaśnić ale żeby je czuł. Wiecie…żeby się przekonał.

I te błędy. Te błędy, które ja lubię. Yhm…bo ja lubię błędy. Najpierw mnie wkurzają ale potem wyciągam wnioski. I warto żeby dzieciaki też wiedziały, że błędy popełnia każdy. I że możemy czuć się źli, zawiedzeni, sfrustrowani bo to jasna sprawa. A po ochłonięciu dobrze jest usiąść, zastanowić się i wyciągnąć wnioski. W wieku 6 lat może się nie udać rysunek „ Bo ja nie umiem rysować i to jest głupie”. Ok. Nie wyszło Ci tak jak chciałeś. Idź odpocząć. Za chwilę dam Ci nową kartę i trochę Ci pomogę. Jak poćwiczymy to rysowanie będzie Ci szło lepiej. A wieku np. 22 lat „ Ku@@@ nie ogarnę w kilka dni całego materiału na psychologię u dr Ł####kiej. Trzeba się było uczyć z tydzień wcześniej. Olałam to. Teraz to za późno…no dobra, dam jednak radę. Poczytam inne książki. Tam może będzie jaśniej wytłumaczone”. No i? 5 w indeksie. Także błąd rzecz ludzka. Porażka też.

A to, że nasza Pani w nas wierzy? To komentarza nie potrzebuje, prawda? Dzieci po prostu muszą to wiedzieć! Muszą to usłyszeć!

A teraz wracamy do wierszyka. Jak ja to widzę? Pierwszego dnia słuchamy jak Pani czyta. Potem pogadanka: co usłyszeliście? O czym czytałam? Co o tym sądzicie? Co znaczy jeden za wszystkich…?

Następnego dnia dzieci powtarzają po zdaniu. Za kilka tygodni dzieci same recytują całość. Za jakiś czas może jakiś ochotnik wstanie i sam powie? A może ktoś ma przykład z życia? „Bo starszacy się ze mnie śmiali ale moi koledzy stanęli w mojej obronie.” A może Pani ma coś do powiedzenia. Np. to, że dzieci nie zachowywały się poprawnie. Ale Pani jest dumna bo potem wyciągnęły wnioski i już po rozmowie zachowywały się dobrze.  Myślę, że przykładów z życia nie zabraknie.

Rodzicu i nauczycielu! Proszę, wychowujmy dzieci na silnych, wierzących w siebie młodych ludzi. Niech wiedzą, że wszystko w ich rękach, że przyjaźń i szacunek są ważne oraz to że..

że ktoś w nich bardzo mocno wierzy i zawsze stanie za nimi murem.

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *